niedziela, 3 lutego 2013

Dotyk Julii


 
Autor: Tahereh Mafi
Tytuł: Dotyk Julii
Wydawnictwo: Otwarte/Moon drive
Liczba stron: 336
Ocena: 6/6
Data przeczytania: styczeń 2013

"Śmierć wydaje się upragnionym wyzwoleniem od tych ziemskich rozkoszy, których dane mi było poznać."
,,Dotyk Julii" to powieść o tematyce antyutopijnej, ostatnio bardzo popularnej. Została napisana przez Tahereh Mafi, 24-letnią muzułmankę - książka jest jej debiutem literackim i zarazem pierwszą częścią trylogii. Intrygująca fabuła, wzmagający ciekawość opis, świetny zwiastun i pozytywne recenzje...
Czy ta powieść rzeczywiście jest wyjątkowa?

17-letnia Julia ma niezwykły dar - jej dotyk zabija. Dziewczyna od najmłodszych lat była nieakceptowana przez społeczeństwo. Uważana za potwora, poniżana i wyszydzana. W szkole radzono dzieciom, aby trzymały się od niej z daleka... Pewnego dnia dochodzi do wypadku - Julia niechcący użyła mocy. Zostaje zamknięta w zakładzie dla psychicznie chorych. Odosobniona przez 264 dni nie ma kontaktu z drugim człowiekiem, do momentu, gdy do jej celi trafia Adam. Podczas, gdy dziewczyna pozostawała zamknięta świat, który znała znacznie się zmienił, a Komitet Odnowy, który głosi obywatelom wizję zjednoczenia świata i odbudowy zamierza wykorzystać moc Julii do własnych nikczemnych celów...


"Nienawiść wygląda tak niepozornie, dopóki się nie uśmiechnie. Dopóki nie obróci się i nie skłamie, a jej usta i zęby nie nabiorą cech czegoś zbyt biernego, żeby zadać mu cios pięścią."

Książkę czyta się bardzo szybko i z prawdziwą przyjemnością. Autorka ma niezwykle lekkie pióro, a jej styl jest niepowtarzalny. Pani Mafi zastosowała wykreślanie słów (to byłą pierwsza książka, którą czytałam z takim zabiegiem) i krótkie zdania, które świetnie się czytało. Dzięki temu mamy możliwość lepiej wczuć się w sytuację Julii, poznać myśli, które próbowała ukryć przed sama sobą. Co do fabuły - jest interesująca, nawet bardzo. Niestety w niektórych elementach widać podobieństwo do filmu X-Man. W końcu tam Rouge też odbierała energię życiową przez dotyk. Powieść jest przykładem literatury antyutopijnej, ale nie znajdziemy tam wielu opisów świata, który uległ zmianie. Może to i dobrze, ponieważ mamy ochotę na więcej, a co z tym idzie - przeczytać kolejne części...

Bohaterowie są bardzo charakterystyczni. Jedynym minusem jest to, że autorka poskąpiła im opisu wyglądu zewnętrznego. Przez to momentami nie mogłam wyobrazić sobie poszczególnych postaci. Zaczynając od Julii, bardzo przypadła mi do gustu. Przez całe życie była odrzucana, wyśmiewana, zagubiona. Uważała się za potwora, ale mimo to cały czas była dobra. Jest świetnie przedstawiona jako osoba odizolowana przez długi okres czasu. Musi nauczyć się żyć w świecie wyniszczonym przez wojnę, pozbawionym miłości, gdzie nic nie jest już takie, jak zapamiętała. Z kolei Adam to przystojny, dobrze zbudowany, odważny chłopak, który pomaga uwierzyć Julii w to, że jest dobra. Czytelnik od początku mu kibicuje, bo odwzajemnione uczucie w takim świecie to prawdziwe szczęście. Ostatni z trójki głównych bohaterów to Warner. Bardzo lubię czarne charaktery, dlatego jego postać również mi się spodobała. Jest tyranem, który sprawuje władzę, mimo bardzo młodego wieku.. Potrafi być szalony, bezlitosny i bezwzględny. Ujmuje czytelnika pragnieniem akceptacji i zrozumienia. Wzbudzał sprzeczne emocje, intrygował i fascynował. Gdyby Julia z nim została, mogłoby być ciekawie, tak inaczej niż zawsze. Każdy bohater czymś urzekł, każdy wzbudzał inne emocje, nikt nie był zbędny.

"Ludzie ciągle polują na to, czego się boją."

Książka wywarła na mnie wielkie wrażenie. Wciągnęłam się od pierwszej strony, czytałam będąc całkowicie nieświadoma otaczającej mnie rzeczywistości. Powieść przyciąga jak magnez, nie można się oderwać. Świat ukazany w książce jest pełen okrucieństwa. To opowieść o poszukiwaniu akceptacji samego siebie, ale też ze strony społeczeństwa. Ukazuje jak trudne, a właściwie niemożliwe jest życie w takich czasach, pouczając, abyśmy nie narzekali, bo mogliśmy trafić znacznie gorzej...
Warto wspomnieć też o przepięknej okładce, na którą jako wzrokowiec od razu zwróciłam uwagę. Okładka zachwyca, ale tez idealnie oddaje klimat i odzwierciedla charakter opowieści.

Podsumowując: to napisana pięknym językiem, emocjonująca historia, która dosłownie wsysa jednym tchem. Pojawiające się w niej zarówno dobre jak i złe charaktery wzbudzają sympatię. Polecam wszystkim lubiącym wątki miłosne i antyutopijne. Niesamowita, świetna, genialna, magiczna. Po prostu trzeba przeczytać!




Za książkę dziękuję:

16 komentarzy:

  1. Na pewno przeczytam, już od dłuższego czasu mam ją w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam różne opinie na temat tej książki, dlatego wolę przekonać się na własnej skórze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to jak przekonać się samemu;D

      Usuń
  3. Cieszy mnie Twoja wysoka ocena, bo książka stoi już na mojej półce i czeka na swoją kolej! Miałam mieszane uczucia po różnych recenzjach, ale teraz wiem, że jak uporam się z zaległościami to "Dotyk Julii" jest mój! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Chcę zapoznać się z tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od dawna planuję lekturę tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że zagraniczne okładki są dużo ładniejsze:)
    Książkę czytałam i miłą wspominam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie jestem przekonana, ale może w przyszłości sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dawno temu czytałam, aż tak pozytywnych emocji nie wzbudziła we mnie, ale była niezła.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam sobie zamawiać, ale geniusz Cassandry Clare dla mnie ważniejszy :D Widzę, że książka dobra :D
    Wpadnij czasem do mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę przeczytać, to, że autorka nie opisała szczegółowo wyglądu bohaterów jest w moim odczuciu plusem, bo sama lubię wyobrażać sobie ich wygląd :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka już za mną i bardzo mi się podobała:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Powieść czytałam, ale z pewnością nie zrobiła na mnie takiego wrażenie. Główna bohaterka mnie irytowała, język autorki nie zachwycał, a na domiar złego znalazłam liczne podobieństwa do IŚ. jednym słowem, "Dotyku Julii" miło nie wspominam :c
    Niemniej, recenzje bardzo dobra :3
    ps Dodałam Twojego bloga do obserwowanych :) Jak tylko masz ochotę wpadnij do mnie: http://ksiazka-na-kazdy-dzien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. tego jeszcze nie widzialam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na pewno sięgn po tą książke już od jakiegoś czasu mam ją na oku.
    Jeżeli byś miała ochote na coś do przeczytania a ktualnie nie wiedziałabyś na co to napisz... mam całkiem sporą bibliotekę w domu coś może by się dla Ciebie znalazło z młodzieżowcyh książek które akuret też bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  15. Cóż, okładka jak okładka, na kolana nie powala. A co do treści to się nie wypowiem, bo nie czytałam. Lubię antyutopie, ale wątków romantycznych unikam... Nie wiem, czy kiedyś sięgnę po książkę, bo naczytałam się już sporo opinii na temat Dotyku Julii i nie zachęcały do lektury;)

    OdpowiedzUsuń