Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Otwarte. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Otwarte. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 czerwca 2014

Przez burze ognia

Przez burze ognia - Veronica Rossi 
Tytuł: Przez burze ognia 
Autor: Veronica Rossi   
Wydawnictwo: Moon Drive  
Liczba stron: 368 
Ocena: 6/6  - UWIELBIAM!


,,Milion sposobów, by zginąć, jeden, by przeżyć"
Ostatnimi czasy bardzo popularny stał się gatunek antyutopijny, czyli dysutopie, w których od jakiegoś czasu się zaczytuję. Zachęcający opis, piękna okładka, świetny trailer i pozytywne recenzje sprawiły, że postanowiłam przeczytać też „Przez burze ognia” - debiut literacki Veronici Rossi i równocześnie pierwsza część trylogii.

Siedemnastoletnia Aria żyje w Reverie - kapsułach szczelnie oddzielonym od zewnętrznego środowiska. Jego mieszkańcy spędzają całe dnie w przeróżnych wirtualnych Sferach. Przenoszą się do nich za pomocą Wizjerów, specjalnych przeźroczystych nakładek na oko. Kilka wirtualnych poleceń i człowiek przenosi się tam, gdzie chce - Średniowiecze, opera, dyskoteka, park czy morze. W kapsułach nie istnieje coś takiego jak śmierć, ból, nikt nie może się skaleczyć, być chorym. Ludzie są wolni od niebezpieczeństwa, które zostało wyeliminowane, tak samo jak strach czy stres. Aria od dłuższego czasu nie miała kontaktu z matką - Luminą, która przebywa w odległej kapsule - Bliss, w celu prowadzenia badań genetycznych. Dziewczyna postanawia się dowiedzieć, co dzieje się z Luminą. Niestety w skutek niefortunnych zdarzeń, zostaje ukarana za przestępstwo, którego nie popełniła. Zostaje wygnana ze sfer i porzucona w świecie Wykluczonych, w Umieralni.

Umieralnia to druga część świata, spustoszona przez burze eterowe, gdzie żyją Wykluczeni, w Sferach zwani Dzikusami. W tym świecie każdego dnia trzeba walczyć o przetrwanie - m.in uważać na Krukorów - plemię kanibali, wygłodniałe zwierzęta, burze eterowe i wojny międzyplemienne. Jednym z Wykluczonych, którego spotyka Aria jest Perry. Chłopak należy do plemienia Fal, którym dowodzi jego brat - Vale. Perry jest Scirem i Videm - węchem wyczuwa emocje innych ludzi i widzi w nocy. Aria i Perry rozpoczynają niebezpieczną podróż, by odnaleźć swoich bliskich... Czy im się uda?

„Przez burze ognia” to świetne połączenie antyutopii z powieścią sci-fiction i fantasy. Twórczość pani Rossi czyta się z czystą przyjemnością. Język autorki jest lekki i łatwy w odbiorze. Autorka miała genialny pomysł i w pełni go wykorzystała. Stworzyła całkiem nową wizję świata, którą dzięki szczegółowym opisom łatwo sobie wyobrazić. Przedstawiła świat zbudowany na zasadzie kontrastów - z jednej strony przedstawiona jest tu wizja przyszłości w Kapsułach, ogromnego rozwoju technologii, a z drugiej  - przeszłość, gdzie ludzie żyją w wioskach a'la średniowiecze, chodzą na polowania w poszukiwaniu żywności.
Narracja prowadzona jest raz z punktu widzenia Arii, raz Perry'ego, co pozwala nam dokładnie poznać głównych bohaterów, myśli, targające nimi emocje. Powieść zdecydowanie wyróżnia się niezwykłą oryginalnością, dynamiczną akcją i barwnymi bohaterami. Oczywiście nie brak dreszczyku emocji i umiejętnie zbudowanego napięcia...

Bohaterowie są doskonale wykreowani. Bardzo barwni, wzbudzają w czytelniku sympatię i emocje. Aria to Osadniczka, która zostaje niesłusznie oskarżona i wygnana. Szanse, że sama poradzi sobie w Umieralni, są bardzo małe. Pewnie by umarła, gdyby nie Perry. Ze słabej nastolatki zmienia się w odważną, pewną siebie dziewczynę. Z kolei Perry jest Dzikusem, każdy jego dzień to walka o przetrwanie. Wie, że byłby lepszym Wodzem Krwi niż jego brat, ale nie chce walczyć o władzę, ponieważ obawia sie o dobro swojego bratanka Talona. Jest odważny, świetnie strzela z łuku, posiada dwa dominujące zmysły - jest Videm i Scirem. Mamy również Roara, przyjaciela Perrego, który pomaga naszym bohaterom w trakcie wyprawy. Jest beztroskim przystojniakiem, o oczach pirata, Audem - bardzo dobrze słyszy z odległości kilku kilometrów. Pojawia się tu też wątek jego miłości i siostry Perrego - Liv.

Książka okazała się świetna i oryginalna. Wbrew pozorom nie jest oparta na utartym schemacie, gdzie dwójka bohaterów, z zupełnie innych światów, zakochuje się w sobie. Wątek romantyczny jest umiejętnie wpleciony, wcale nie na pierwszym planie. Książka pomału się rozkręca, ale zanim się zorientujesz, jesteś już na końcu. Spędziłam z powieścią miłe chwile i nie mogę doczekać się drugiej części, a już w lipcu trzecia!

Podsumowując: to jedna z tych "genialnych" antyutopi, z wizją przyszłości bardzo przypominającą naszą przeszłość. Czyta się świetnie, z wielką przyjemnością, ale trzeba przygotować się na to, że będzie się chciało dużooo więcej. Dlatego gorąco polecam wszystkim, nawet tym, którzy nie przepadają za książkami o tematyce antyutopijnej. Na pewno się wam spodoba!

poniedziałek, 20 maja 2013

Wybrani

 
Tytuł: Wybrani
Autor: C.J Daugherty  
Wydawnictwo: Moon Drive 
Liczba stron: 435
Ocena: 5/6
Data przeczytania: kwiecień 2013

Pewnego dnia zobaczyłam w zapowiedziach wydawnictwa Otwarte niezwykłą okładkę książki, przeczytałam opis i wiedziałam, że muszę ją mieć. Mowa oczywiście o ,,Wybranych" C.J Daugherty, która jest pierwszą częścią cyklu Nocna szkoła. Ostatnio zrobiło się o powieści dosyć głośno, mnóstwo pozytywnych recenzji. No cóż postawiłam jej wysoko poprzeczkę, czy dała radę?

Allie Sheridan jest główną bohaterką książki. Poznajemy ją, gdy już po raz trzeci tego roku zostaje aresztowana za włamanie do szkoły. Owe zachowanie oraz bunt dziewczyny spowodowane jest zaginięciem w niewyjaśnionych okolicznościach jej starszego brata. Wtedy rodzicie podejmują decyzję o wysłaniu Allie do elitarnej szkoły z internatem (mimo, że są wakacje) - Akademii Cimmeria. Jest to szkoła dla bogatych dzieciaków z wpływowych i zamożnych rodzin. Panuje tu rygor i ściśle określone zasady, których łamanie grozi karą. Dziewczynie trudno przystosować się do nowego środowiska, wkrótce jednak  znajduje przyjaciółkę i zwraca na siebie uwagę dwóch chłopaków - Sylvaina i Cartera. W dzień letniego balu dochodzi do morderstwa jednej z uczennic, wtedy Allie zaczyna rozumieć, że szkoła skrywa mroczny sekret i próbuje go rozwiązać. Kto pomoże jej w rozwiązaniu zagadki akademii?

Książka jest niesamowita, lekka, ale z charakterem. Czyta się bardzo szybko, a wszystko to zasługa autorki i jej wyśmienitego warsztatu. Fabuła jest oryginalna i świeża. Absolutnie zaskoczył mnie brak paranormalnych motywów, żadnych wampirów, wróżek, czarodziei czy wilkołaków. Akcja na początku toczy się wolno, ale potem przyśpiesza i mknie jak szalona przez kolejne strony. Dodatkowo miejsce akcji jest cudowne - szkoła z internatem, wielki stary budynek na odludziu, niczym zamek. Jakże można nie pokochać tego miejsca, jego tajemniczego klimatu, wszystkich zakamarków i korytarzy, którymi przemieszczali się bohaterowie. Pani Daugherty posiada również wyjątkową umiejętność budowania napięcia. Nagłe zwroty akcji, mroczne rozmowy, nocna szkoła, stara kaplica czy bieganie po dachu - wszystko śledziłam z zapartym tchem. Szkoda, że w zakończeniu nie jest wszystko wyjaśnione. Poznajemy bowiem tylko połowę tajemnicy i sekretów szkoły...

Bohaterowie są świetnie wykreowani. Główna bohaterka, Allie to zbuntowana nastolatka z charakterem. Gdy przybywa do akademii bez słowa sprzeciwu zmienia się i podporządkowuje tamtejszym zasadom, traci charyzmę, staje się jak reszta uczniów. Dawna Allie wraca dopiero z chęcią odkrycia sekretu akademii, jest bardzo zdeterminowana, czym mi zaimponowała i ją polubiłam. Co do męskiej obsady - Sylvain to szkolna gwiazda, ulubieniec nauczycieli, francuz, do którego wzdycha co druga dziewczyna w szkole. Nie polubiłam go, ani jego szybkiego zainteresowania się Allie (może na końcu polubiłam go trochę bardziej). Za to od początku kibicowałam outsiderowi Carterowi. Był to brunet o orzechowych oczach, złośliwy, niedostępny, ale zarazem opiekuńczy w stosunku do Allie. Odniosłam wrażenie, że był jedynym (oprócz Jo - przyjaciółki Allie), który mówił jej prawdę.

"Wybrani" to znakomity mroczny thriller, początek pełnej intryg trylogii. Książka naprawdę wciąga, aż nie chce się przestawać czytać. Nie ma miejsca na nudę. Jak najbardziej wszystkim polecam, warto przeczytać, nawet dla samej akademii i jej sekretów. Tymczasem ja z niecierpliwością oczekuję kolejnych części!       



Za książkę bardzo dziękuję:
 

niedziela, 3 lutego 2013

Dotyk Julii


 
Autor: Tahereh Mafi
Tytuł: Dotyk Julii
Wydawnictwo: Otwarte/Moon drive
Liczba stron: 336
Ocena: 6/6
Data przeczytania: styczeń 2013

"Śmierć wydaje się upragnionym wyzwoleniem od tych ziemskich rozkoszy, których dane mi było poznać."
,,Dotyk Julii" to powieść o tematyce antyutopijnej, ostatnio bardzo popularnej. Została napisana przez Tahereh Mafi, 24-letnią muzułmankę - książka jest jej debiutem literackim i zarazem pierwszą częścią trylogii. Intrygująca fabuła, wzmagający ciekawość opis, świetny zwiastun i pozytywne recenzje...
Czy ta powieść rzeczywiście jest wyjątkowa?

17-letnia Julia ma niezwykły dar - jej dotyk zabija. Dziewczyna od najmłodszych lat była nieakceptowana przez społeczeństwo. Uważana za potwora, poniżana i wyszydzana. W szkole radzono dzieciom, aby trzymały się od niej z daleka... Pewnego dnia dochodzi do wypadku - Julia niechcący użyła mocy. Zostaje zamknięta w zakładzie dla psychicznie chorych. Odosobniona przez 264 dni nie ma kontaktu z drugim człowiekiem, do momentu, gdy do jej celi trafia Adam. Podczas, gdy dziewczyna pozostawała zamknięta świat, który znała znacznie się zmienił, a Komitet Odnowy, który głosi obywatelom wizję zjednoczenia świata i odbudowy zamierza wykorzystać moc Julii do własnych nikczemnych celów...


"Nienawiść wygląda tak niepozornie, dopóki się nie uśmiechnie. Dopóki nie obróci się i nie skłamie, a jej usta i zęby nie nabiorą cech czegoś zbyt biernego, żeby zadać mu cios pięścią."

Książkę czyta się bardzo szybko i z prawdziwą przyjemnością. Autorka ma niezwykle lekkie pióro, a jej styl jest niepowtarzalny. Pani Mafi zastosowała wykreślanie słów (to byłą pierwsza książka, którą czytałam z takim zabiegiem) i krótkie zdania, które świetnie się czytało. Dzięki temu mamy możliwość lepiej wczuć się w sytuację Julii, poznać myśli, które próbowała ukryć przed sama sobą. Co do fabuły - jest interesująca, nawet bardzo. Niestety w niektórych elementach widać podobieństwo do filmu X-Man. W końcu tam Rouge też odbierała energię życiową przez dotyk. Powieść jest przykładem literatury antyutopijnej, ale nie znajdziemy tam wielu opisów świata, który uległ zmianie. Może to i dobrze, ponieważ mamy ochotę na więcej, a co z tym idzie - przeczytać kolejne części...

Bohaterowie są bardzo charakterystyczni. Jedynym minusem jest to, że autorka poskąpiła im opisu wyglądu zewnętrznego. Przez to momentami nie mogłam wyobrazić sobie poszczególnych postaci. Zaczynając od Julii, bardzo przypadła mi do gustu. Przez całe życie była odrzucana, wyśmiewana, zagubiona. Uważała się za potwora, ale mimo to cały czas była dobra. Jest świetnie przedstawiona jako osoba odizolowana przez długi okres czasu. Musi nauczyć się żyć w świecie wyniszczonym przez wojnę, pozbawionym miłości, gdzie nic nie jest już takie, jak zapamiętała. Z kolei Adam to przystojny, dobrze zbudowany, odważny chłopak, który pomaga uwierzyć Julii w to, że jest dobra. Czytelnik od początku mu kibicuje, bo odwzajemnione uczucie w takim świecie to prawdziwe szczęście. Ostatni z trójki głównych bohaterów to Warner. Bardzo lubię czarne charaktery, dlatego jego postać również mi się spodobała. Jest tyranem, który sprawuje władzę, mimo bardzo młodego wieku.. Potrafi być szalony, bezlitosny i bezwzględny. Ujmuje czytelnika pragnieniem akceptacji i zrozumienia. Wzbudzał sprzeczne emocje, intrygował i fascynował. Gdyby Julia z nim została, mogłoby być ciekawie, tak inaczej niż zawsze. Każdy bohater czymś urzekł, każdy wzbudzał inne emocje, nikt nie był zbędny.

"Ludzie ciągle polują na to, czego się boją."

Książka wywarła na mnie wielkie wrażenie. Wciągnęłam się od pierwszej strony, czytałam będąc całkowicie nieświadoma otaczającej mnie rzeczywistości. Powieść przyciąga jak magnez, nie można się oderwać. Świat ukazany w książce jest pełen okrucieństwa. To opowieść o poszukiwaniu akceptacji samego siebie, ale też ze strony społeczeństwa. Ukazuje jak trudne, a właściwie niemożliwe jest życie w takich czasach, pouczając, abyśmy nie narzekali, bo mogliśmy trafić znacznie gorzej...
Warto wspomnieć też o przepięknej okładce, na którą jako wzrokowiec od razu zwróciłam uwagę. Okładka zachwyca, ale tez idealnie oddaje klimat i odzwierciedla charakter opowieści.

Podsumowując: to napisana pięknym językiem, emocjonująca historia, która dosłownie wsysa jednym tchem. Pojawiające się w niej zarówno dobre jak i złe charaktery wzbudzają sympatię. Polecam wszystkim lubiącym wątki miłosne i antyutopijne. Niesamowita, świetna, genialna, magiczna. Po prostu trzeba przeczytać!




Za książkę dziękuję:

piątek, 4 stycznia 2013

Szeptem


Tytuł: Szeptem
Autor: Becca Fitzpatrick
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron:
Ocena: 5/6
Data przeczytania: grudzień 2012

,,Szeptem" to debiut literacki Becci Fitzpatrick, który od razu znalazł się na liście bestsellerów "The New York Times". Chciałam książkę przeczytać odkąd ją ujrzałam, a to zasługa przepięknej okładki. Sama fabuła również zachęca.

Miasteczko Coldwater. Główną bohaterką książki jest 16-letnia Nora Grey. Jej najlepszą przyjaciółką jest rozrywkowa Vee, która dotrzymuje jej towarzystwa i wypełnia pustkę po stracie ojca. Na lekcji biologii nauczyciel przydziela wszystkim nowych kolegów z ławki, dzięki czemu Nora poznaje tajemniczego i mrocznego Patcha. Chłopak budzi w niej negatywne uczucia i napawa ją strachem. Patch pojawia się zawsze tam, gdzie ona i wtedy zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Dodatkowe zagrożenie stanowi Elliot Saunders, nowy uczeń w Coldwater, który jest zamieszany w morderstwo swojej dziewczyny.

Książkę czyta się bardzo szybko, a wielowątkowa fabuła jest wartka i nieprzewidywalna. Muszę przyznać, iż autorka idealnie trafiła w mój gust sposobem pisania oraz językiem, jakiego użyła w powieści. Narracja jest pierwwszoosobowa, dzięki czemu lepiej można poznać główną bohaterkę. Utwór czyta sie jednym tchem, wprost nie można się oderwać. Nora stopniowo odkrywa prawdę, a napięcie cały czas rośnie ze strony na stronę. Jedynym minusem jest podobieństwo ,,Szeptem" do bestsellerowej sagi „Zmierzch” Stephanie Meyer, które rzuca się w oczy już w pierwszym rozdziale, a dokładnie chodzi o Biologię, która rutynowo powtarza się w amerykańskich książkach, filmach i serialach.

Co do bohaterów - Nora jest ambitną dziewczyną, bystrą i pełną wrażliwości. Uczy się nieźle, ma dobre kontakty z matką, wspaniałą przyjaciółkę. Patch jest trzymającym się na uboczu przystojniakiem skrywającym wielką tajemnicę i mroczną osobowość. Do końca nie wiemy jakie są jego zamiary względem Nory. Jest arogancki, uroczy a zarazem przystojny. Z pewnością jest najciekawszą postacią tej książki. Mamy też szaloną Vee i tajemniczych Elliota i Julesa, którzy przez całą powieść są sprytnie owiani tajemnicą. Dopiero na końcu wyjaśniają się ich zamiary i to kim naprawdę są, a właściwie jeden z nich. Ogólna kreacja postaci jest całkiem dobra.

Podsumowując: to pełna magnetyzmu i tajemniczości opowieść. Historia opisana w tej powieści zdecydowanie należy do tych ciekawych. Podziwiam autorkę za umiejętność trzymania czytelnika w napięciu do ostatniej strony. W świecie, w którym władzę przejęły wampiry i wilkołaki ,,Szeptem" wprowadza pewien powiew świeżości. Już biorę się za polowanie na kolejne części, a tym, którzy jeszcze nie czytali zdecydowanie polecam, ale uwaga: uzależnia ;) !

czwartek, 1 marca 2012

Klątwa tygrysa - przedpremierowo

Tytuł: Klątwa tygrysa
Autor: Colleen Houck
Wydawnictwo: Otwarte
Premiera: 07.03.2012 
Liczba stron: 352
Ocena: 6/6, 10/10
Data przeczytania: luty 2012

,,Magnetyczne oczy tygrysa"

Collen Houck postanowiła napisać „Klątwę tygrysa” po przeczytaniu sagi „Zmierzch”. Ponieważ nie znalazła dla niej wydawcy, opublikowała ją za własne pieniądze. I wtedy wydarzyło się coś niezwykłego.  Powieść szturmem zdobyła listy bestsellerów, setki tysięcy fanów, a wydawcy z całego świata i producenci filmowi, zaczęli walczyć o prawa do książki.
,,Pradawna klątwa, którą zdjąć może tylko ona"

Kelsey ma siedemnaście lat, poszukuje pracy wakacyjnej, aby zarobić na studia. W ten sposób nieoczekiwanie trafia do cyrku pana Maurizio, gdzie ma pracować przez dwa tygodnie. Do jej obowiązków należy sprzątanie, sprzedawanie biletów i karmienie największej atrakcji cyrku - białego tygrysa o magnetycznych oczach. Dziewczyna spędza przy nim dużo czasu, czytając poezję, albo pisząc w pamiętniku. Pewnego dnia w cyrku zjawia się tajemniczy gość z Indii, który chce wykupić Dhirena. Proponuje Kelsey by  wyjechała nimi do rezerwatu w Indiach. Dziewczyna waha się, ale możliwość towarzyszenia Renowi w podroży decyduje o wyjeździe na drugi kraniec świata. Kelsey i Ren będą musieli zmierzyć się z siłami zła i magii aby przełamać 300-letnią klątwę.

,,Namiętność silniejsza niż strach"

Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Autorka pisze lekkim i zrozumiałym językiem. Pomysł fabularny jest wprost genialny, wartka akcja, zwarte tempo zdarzeń i oczywiście nie zabraknie barwnych opisów Indii. Książka pełna jest emocji, miłości i magii. Znajdziemy w niej mnóstwo wzmianek o mitologii, kulturze i wierzeniach ludności indyjskiej. Wszystko sprawia, że kolejne strony czytają się wręcz same, a od książki nie można się oderwać.Warto też wspomnieć o przepięknej, przyciągającej wzrok okładce.

Bohaterowie wkradli się do mojego serca. Kelsey jest postacią o niebanalnej osobowości, sporo przeszła przez życie, straciła rodziców. Skrycie marzy o miłości, jest wrażliwa i uczuciowa. Ren jest naprawdę urzekający, jak jego brat Kishan. Obaj przeżyli lata z wiszącą nad nimi  klątwą i oczywiście są uroczymi księciami. Mam tylko nadzieje, że w następnej części będzie więcej Kishana. Nie zapomnijmy jeszcze o panu Kadamie, który zawsze służył pomocą i dobrą radą.

,,Razem muszą stawić czoła mrocznym siłą"

Bez wątpienia powieść opowiada magiczną historię, pełną wrażeń. Czytając książkę byłam zachwycona jej egzotyką i klimatem, dałam się ponieść emocjom. Autorka stworzyła piękny świat, który ukazał się mojej wyobraźni. Nie mogę się doczekać kontynuacji. To jedna z najlepiej zapowiadających się serii w 2012 roku,  już teraz zajmuje miejsce wśród moich ulubionych.

 ,,Czy poświęcą wszystko w imię miłości?"

Podsumowując: to wyjątkowa książka, jak na razie moje największe, pozytywne zaskoczenie. Gorąco wszystkich zachęcam do przeczytania tej magicznej powieści i wejścia w świat mitycznych Indii!


Zwiastun:



Za egzemplarz przedpremierowy dziękuję:


niedziela, 12 lutego 2012

Lauren Oliver - 7 razy dziś, czyli książka, której akcja dzieje się dziś - 12 lutego.

Tytuł: 7 razy dziś
Autor: Lauren Oliver
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 384
Ocena: 5/6
Data przeczytania: luty 2012

,,Może dla ciebie jest jakieś jutro. Może dla ciebie istnieje tysiąc kolejnych dni albo trzy tysiące, albo dziesięć, tyle czasu, że możesz się w nim zanurzyć, taplać do woli, możesz pozwolić, by przesypywał ci się przez palce jak monety. Tyle czasu, że można go marnować. Ale dla niektórych istnieje tylko dziś. I tak naprawdę nigdy nie wiadomo.”
  
Dzisiaj specjalna recenzja książki, której akcja dzieje się właśnie - 12 lutego.

7 razy dziś to pierwsza powieść Lauren Oliver. Międzynarodowy bestseller, przetłumaczona na 21 języków. Od samego początku miałam ochotę na tę książkę i chyba się nie zawiodłam, bo pierwsze słowa, które przyszły mi na myśl po przeczytaniu to: ,,Wow, świetna książka".

Wyobraź sobie, że możesz przeżyć jeszcze raz ten sam dzień, naprawić popełnione błędy. Wszystko potoczyłoby się inaczej - może lepiej a może gorzej...
Sam Kingston jest ładna i popularna. Wraz z trzema najlepszymi przyjaciółkami - Lindsay, Elody i Ally, tworzy elitę szkoły. Ma wspaniałą rodzinę i idealnego chłopaka. Mija kolejny dzień jej wspaniałego życia - dzień Kupidyna.Wieczorem razem z przyjaciółkami idzie na imprezę do Kenta McFullera. Niestety, przybiera ona nieoczekiwany obrót, dziewczyny wracając do domu ulegają tragicznemu wypadkowi. Gdy Sam budzi się następnego dnia z przerażeniem odkrywa, że znowu jest piątek, 12 lutego, jeszcze raz dziś...

Książkę czyta się z wielka przyjemnością. Jest napisana lekkim, młodzieżowym językiem. Autorka bez wątpienia wpadła na świetny pomysł z powtarzającym się dniem. Pokazuje jak złe decyzje mogą zaważyć na naszym życiu. Wystarczy zmienić jedną rzecz, a wszystko może potoczyłoby się lepiej. Książka jest pełna życiowych tragedii ludzi, którzy postępują w niewłaściwy sposób."7 razy dziś" ukazuje najciemniejsze strony życia współczesnych nastolatków, jak strasznie potrafią być okrutni dla innych, skupieni na sobie, jak bardzo liczy się dla nich alkohol i popularność. Właśnie z takimi bohaterami mamy do czynienia w tej powieści. Głowna bohaterka - Sam, pod wpływem ciągle powtarzającego się dnia zmienia nie tylko siebie, ale też ,,te dni". Lepiej poznaje nielubiane koleżanki, postanawia im pomóc, więcej czasu spędzać z młodszą siostrą, powiedzieć rodzicom jak bardzo ich kocha. Nie zależy jej już, co myślą  o niej inni, uświadamia sobie, że jej  życie wcale nie było takie wspaniałe, a jej przyjaciółki nie są takie idealne.

Powieść wywarła na mnie wrażenie i tym samym dołącza do grona moich ulubionych książek. "7 razy dziś" uświadamia nam, że nigdy nie możemy być pewni jutrzejszego dnia, zmusza nas do zastanowienia się nad naszym życiem i zmiany, póki mamy szansę. Książka Lauren Oliver wstrząsa czytelnikiem, pozostawiając po sobie głęboki ślad.

Podsumowując: jest to mądra, nowoczesna, ale równocześnie ponadczasowa powieść, którą gorąco polecam zwłaszcza nastolatkom. Naprawdę warto przeczytać, bo przecież bez powodu nie została okrzyknięta ,,międzynarodowym bestsellerem".


 Za książkę dziękuję:

Trailer książki:



poniedziałek, 31 października 2011

Rachel Hawkins, Dziewczyny z Hex Hall

Tytuł: Dziewczyny z Hex Hall
Autor: Rachel Hawkins
Liczba stron: 304
Wydawnictwo: Otwarte
Ocena: 5/6
Data przeczytania: wrzesień 2011

,,Grzeczne dziewczynki idą do szkoły-
niegrzeczne do Hex Hall"

Dziewczyny z Hex Hall są debiutem Rachel Hawkins- amerykańskiej pisarki.

Sophie Mercer zdecydowanie nie jest grzeczna dziewczynką. Jest córką czarnoksiężnika, czyli czarownicą. Bardzo często wpada w tarapaty. Tak się dzieje, gdy ją poznajemy. Chce tylko pomóc, niestety jak zwykle nic jej nie wychodzi. Po raz kolejny musi zmienić szkołę. Tym razem trafia do Hekate Hall- szkoły z internatem dla młodzieży Prodigium: czarownic, wilkołaków, elfów.  Wtedy dopiero zaczynają się prawdziwe kłopoty. Zwłaszcza, że ktoś w szkole zaczyna atakować uczennice, a podejrzenia padają na jej najlepsza przyjaciółkę.

Autorka stworzyła wspaniały, magiczny świat, kryjący wiele tajemnic, w które czytelnik pomału się zagłębia. Mówiąc dokładniej narracja  jest pierwszoosobowa, szybka akcja, mrożące krew w żyłach sceny.
Prolog był dosyć prosty, ale bardzo śmieszny, dzięki czemu książka spodobała mi się już na wstępie. Więc nie zgodzę się z innymi ,że książka zaczyna się nudnie. Prawda jest jednak to, że na początku rzeczywiście kojarzy się nam z Naznaczoną, czy Harrym Potterem. Z biegiem stron jednak książka zaczyna się coraz bardziej rozkręcać i jednocześnie od nich różnic.

Książka okazała się naprawdę dobra, a druga część podobno jest jeszcze lepsza. Już nie mogę się doczekać. Jest to bardzo przyjemna i lekka lektura. Polecam ją wszystkim, którzy chcą się zrelaksować i nie szukają nic trudnego. Oraz oczywiście jeśli jesteś istotą Prodigium- koniecznie przeczytaj;)


 Za książkę dziękuję: