niedziela, 12 stycznia 2014

Tricia Rayburn, Syrena

 
Tytuł: Syrena
Autor: Tricia Rayburn
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 360
Ocena: 9/10, 5+/6

Syreny od zawsze kojarzyły nam się z podwodnymi opowieściami o pięknych księżniczkach - pół dziewczynach, pół rybach. Dlatego też, gdy zobaczyłam książkę "Syrena" Tricii Rayburn, zapragnęłam przenieść się do takiego świata. W końcu mało jest powieści o syrenach, a mogą one być dobrą odskocznią od mrocznych historii o wampirach, wilkołakach, czarownicach. Po przeczytaniu, śmiało mogę stwierdzić, że się nie zawiodłam.

Vanessa Sands myślała, że te wakacje będą dla jej rodziny takie jak zawsze. Spędzali je w miasteczku Winter Harbor, w gronie przyjaciół i znajomych. Jednak pewnego dnia dochodzi do nieszczęśliwego wypadku - po rodzinnej kłótni, Justine, siostra Vanessy wybrała się nad urwisko, aby poskakać do wody. Nazajutrz znaleziono ją martwą. Vanessa nie ma wątpliwości, że to coś więcej niż nieszczęśliwy wypadek i postanawia odkryć prawdę. W tym czasie znika bez śladu Caleb, chłopak Justine, a fale wyrzucają na brzeg ciała dwóch mężczyzn z zastygłymi na twarzy uśmiechami. Przerażeni turyści opuszczają nadmorskie miasteczko, a mieszkańcy przestają wychodzić z domów. Vanessa wraz z przyjacielem Simonem odnajdują Caleba i próbują rozwiązać tajemnicę mężczyzn z brzegu oraz niewyjaśnionej śmierci Justine...

Nie spodziewałam się tak ciekawej powieści, stale coś się dzieje, nie można się od niej oderwać. Akcja toczy się bardzo szybko, znajdziemy w książce dużo zaskakujących momentów. Kolejnym plusem jest ciekawa i pomysłowa fabuła. Syreny również są przedstawione w oryginalny sposób. Autorka ma głowę pełną świetnych pomysłów, które trzeba przyznać, wykorzystała znakomicie, a jej styl pisania jest bardzo dobry. Pani Rayburn posługuje się nieskomplikowanym językiem, ale przyjemnym w odbiorze, świetnie buduje napięcie i mroczny klimat tworzący otoczkę całej historii. Zarówno świat, bohaterowie, jak i same wątki są świetnie zbudowane, a cała historia posiada niesamowity, mroczny klimat. Historia syren wciąga od początku do końca, nawet nie wiemy, kiedy znaleźliśmy się na ostatniej stronie. Warto zwrócić uwagę na przykuwającą wzrok okładkę, która znakomicie oddaje klimat powieści.

Bohaterowie są znakomici. Są wyraziści, dojrzali, ale nie przerysowani. Vanessa, jako główna bohaterka nie jest kolejną irytującą dziewczyną, była bardzo przywiązana do siostry, dlatego nie mogła pogodzić się z jej śmiercią. Vanessa jest tajemnicza i skrywa sekrety, z których nawet nie zdaje sobie sprawy, zawsze myślała, że żyje w cieniu siostry, jednak było całkowicie odwrotnie. Simon, jako główna postać męska, jest oczywiście wysportowany, inteligentny, miły, czarujący. Jakże by inaczej, zakochany w Vanessie. Mamy też brata Simona, Caleba, który nawet po śmierci Justine, nadal ją kocha, czy też Paige, przyjaciółkę Vanessy.

,,Syrena'' jest bardzo oryginalną i ciekawą powieścią. Spodobała mi się już od pierwszej strony i uważam, że czas poświęcony na jej czytanie nie poszedł na marne. Podobało mi się mityczne przestawienie syren, ale też sposób prowadzenia akcji. Jest to tajemnicza powieść, pełna grozy. Z wielką chęcią zapoznam się z pozostałymi dwoma tomami trylogii.

Podsumowując, "Syrena" jest naprawdę genialną książką, świeżą i oryginalną, o ciekawej fabule, bohaterach jak żywych z lekkim wątkiem romantycznym. Gorąco wszystkim polecam, watro przeczytać, a jeśli macie dość wampirzych historii, czy tez nawet antyutopii, to ta powieść jest tym, czego szukaliście.


Za książkę bardzo dziękuję:
http://1.bp.blogspot.com/-vKWQlAyKwJ4/Tnnw0jeCvbI/AAAAAAAAAGQ/wPgMrCC2Oxg/s1600/HTTPzalacznik.wp.pl07d605plik.htmlp%253D2.jpg